Dzieje w sercach zapisane

To historia powojennej Oruni. Przed wojną w tej dzielnicy znajdowały się szkoły niemieckie, ale tylko przy niektórych z nich zorganizowane były polskie klasy. Po wyzwoleniu, w 1945 roku przy obecnej ulicy Brzegi 50/52 powstała Szkoła Powszechna, w której 2 lata później - 3 września 1947 roku powołano VIII klasę, co dało początek naszemu Liceum. W 1948 roku w obydwu placówkach: Szkole Powszechnej i Rozwojowej Szkole Ogólnokształcącej (taka była wówczas jej nazwa) uczyło 16 nauczycieli, a na zajęcia uczęszczało 996 uczniów. Przy rozdziale przedmiotów, wychowawstw i zajęć uwzględniono przygotowanie, uzdolnienia i zamiłowania nauczycieli.

Absolwenci tych najstarszych roczników wspominali życzliwe stosunki, jakie łączyły ich z nauczycielami. Oni, natomiast, mówili o wyjątkowości swoich uczniów, na którą złożyły się ciężkie - i niejednokrotnie demoralizujące - przeżycia wojenne, pochodzenie z różnych stron Polski i związane z tym problemy adaptacyjne oraz dojrzały wiek uczniów z trudnością akceptujących dyscyplinę i szkolne wymagania. Pomimo tego młodzież ta osiągała wysokie wyniki w nauce.

W latach 50. w mury szkolne wkroczył wyż demograficzny. W tym okresie nasiliła się presja ideologiczna, której podlegali i uczniowie, i nauczyciele. Władze szkolne w mniejszym stopniu zwracały uwagę na jakość nauczania, a także na trudności finansowe szkoły, w większym stopniu - na właściwą postawę ideową. W podsumowaniu kontroli czytamy notatkę pochwalającą socjalistyczną czujność. Szkoła była oceniana jako placówka oświatowa, w której jest wysoki poziom nauczania, nauczyciele twórczo wcielają hasła programowe, a uczniowie samodzielnie pracują.

Wiele było w tym prawdy. Absolwenci uzyskiwali dobre wyniki na egzaminach na uczelnie wyższe. Znaczna liczba nauczycieli, lekarzy, prawników, inżynierów oraz ludzi związanych z kulturą na Wybrzeżu kończyła w latach 50. VII LO. Działo się tak pomimo ideologicznych paradoksów. Zebrania rady pedagogicznej nazywano naradami produkcyjnymi, szkołę porównywano do zakładu pracy, uczniów - do robotników.

Zarządzeniem Ministra Oświaty z dnia 24 czerwca 1955 r. przeniesiono klasy licealne z budynku przy ulicy Brzegi i połączono je z klasami szkoły podstawowej, której siedzibą był budynek przy ulicy Smoleńskiej 6/8, tworząc w ten sposób VII Szkołę Podstawową i Liceum Ogólnokształcące Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. W tych ciężkich czasach, dzięki staraniom nauczycieli i dyrekcji, młodzież naszej szkoły wyjeżdżała na wycieczki do Warszawy, Krakowa, Fromborka, Malborka, Elbląga. Częściej, bo taniej - w okolice Gdańska, na Kaszuby. Uczniowie zwiedzali muzea, brali udział w rozgrywkach sportowych, uczęszczali na zajęcia kół zainteresowań. Szkoła była dla nich tym miejscem, które rozbudzało potrzeby kulturalne i intelektualne.

Od 1964 r. rozpoczęto proces stopniowej likwidacji Szkoły Podstawowej, który zakończono w 1966 r., kiedy to 30 kwietnia Kurator Okręgu Szkolnego podjął decyzję o samodzielnym istnieniu VII Liceum Ogólnokształcącego w Gdańsku-Oruni przy ul. Smoleńskiej 6/8 od dnia 1 września 1966 roku.

W latach 60. szkoła brała udział w obchodach 1000-lecia Polski, na które zaproszono młodzież z Mongolii i NRD. Dość egzotycznie dziś brzmią Dni Komsomołu, obchody rocznicy powstania PPR, czy ogłoszenia Manifestu Lipcowego, ale w tamtych czasach obchodzono te święta bardzo uroczyście, a szkoła z tych okazji otrzymywała konkretne prezenty. Ukończono wylewanie boiska asfaltem, zakupiono suszarkę do rąk do łazienki, kupiono puszki do mydła i sprzęt przeciwpożarowy.

W latach 70. przybyło uczniów. Szkoła borykała się z trudnościami lokalowymi. Nie było szatni, gabinety mieściły się w suterenach, w klasach wypełnionych ławkami brakowało miejsca na inne sprzęty i pomoce naukowe. Wzbogaciło się jednak życie szkoły, dobrze działało Szkolne Kolo Sportowe, a uczniowie odnosili sukcesy w biegach, siatkówce, piłce nożnej, zdobywali puchary i nagrody. Odnowiony budynek szkolny z nowymi obiektami sportowymi, wybudowanymi w czynie społecznym w latach 1970-1975, stał się ośrodkiem kolonijnym. Uzyskiwane stąd pieniądze przeznaczano na wyposażenie oraz remonty.

W 1977 roku odbyła się szczególnie ważna uroczystość - obchody 30-lecia Szkoły połączone z nadaniem imienia. Jej patronem stał się twórca Mazurka Dąbrowskiego, a zarazem wychowanek dawnego kolegium jezuickiego na Oruni - Józef Wybicki.

W burzliwych latach 80., znaczonych piętnem kryzysu, szkoła borykała się z różnymi trudnościami, zwłaszcza finansowymi. Mimo wszystko właśnie w tamtym czasie rozpoczęto remont budynku, kontynuowany później przez następnych dyrektorów, aż do czasów współczesnych. W suterenach zbudowano szatnie, dobudowano piętro, gdzie umieszczono sale lekcyjne, gabinet informatyczny, językowy i bibliotekę z czytelnią. Wyremontowano toalety dla uczniów i nauczycieli oraz pokój nauczycielski. Pojawił się sklepik i barek. Po 60 latach od powstania naszego liceum byliśmy dumni z jego funkcjonalności i schludnego wyglądu.

Wielkim i szczęśliwym wydarzeniem w dziejach naszej szkoły stały się obchody 50-lecia VII Liceum Ogólnokształcącego w 1997 roku. Przyjechali do nas absolwenci, można powiedzieć, z całego świata. W spotkaniach na terenie szkoły wzięli udział starsi panowie i panie, którzy uczyli się jeszcze przy ul. Brzegi oraz wszyscy absolwenci, którzy chcieli spotkać się ze swoimi nauczycielami, a także - z dawnymi przyjaciółmi i kolegami. Obchody trwały 2 dni i zakończyły się wielkim balem w restauracji NOT. Z okazji 50-lecia wydano okolicznościową publikację pod tytułem Dzieje w sercach zapisane...

Dzisiaj, po 10 latach przeżywamy inne trudności. Lokalizacja "za torami", przy ul. Smoleńskiej okazała się w nowej sytuacji demograficznej niekorzystna dla naszego liceum. Nowa lokalizacja na dużym osiedlu Chełm, przy ul. Chałubińskiego, gdzie nie ma jeszcze szkoły tego typu, staje się dla nas nie tylko szansą na dalsze istnienie, ale otwiera przed nami nowe, nieznane przedtem perspektywy.

Szkoła to nauczyciele i uczniowie - bez względu na to, czy na ulicy Brzegi, na Smoleńskiej, czy na ulicy Chałubińskiego. Nową szkołę zawsze można założyć, ale 60-letnia tradycja to wartość sama w sobie. My naszym nowym uczniom dajemy chętnych do pracy, kompetentnych nauczycieli oraz właśnie tradycję, na którą składa się nie tylko historia wcześniejszej nauki w naszym liceum, ale przede wszystkim sympatia, dobra pamięć, a nawet miłość naszych absolwentów do VII Liceum Ogólnokształcącego.

Historię szkoły na podstawie publikacji Dzieje w sercach zapisane...
opracowała polonistka a zarazem absolwentka
VII Liceum Ogólnokształcącego Teresa Górzyńska-Frask.

Historia

Menu

Partnerzy

Serwis internetowy Miasta Gdańska Serwis internetowy Miasta Gdańska Europejski Fundusz Społeczny Europejski Fundusz Społeczny patronat UG klasy prawnej

Wydzia Zarzdzania PG

Ośrodek Debaty Międzynarodowej Gdańsk

Pomorska Izba Adwokacka w Gdańsku

British Council